Współczesna implantologia

14 września 2017, Adam Dederko

Rozkwit istniejącej teraz implantologii, z całą pewnością godzi się kojarzyć z nazwiskiem profesora Branemarka z Goteborga, który pracując jako lekarz ogólny, uzyskał niebywałe osiągnięcia w przebiegu implantologii stomatologicznej. Latami analizował on i obserwował bezpośrednio mechanizm przebudowy kości, jej unaczynienia, a także przepływu krwi. Aby osiągnąć swój cel, profesor skorzystał ze specjalistycznego urządzenia optycznego, które umożliwiało mu śledzenie zjawisk zachodzących w kości. Przyrząd ten był wyposażony w komorę tytanową, którą wprowadza się do kości piszczelowej zwierząt doświadczalnych. Efekt końcowy eksperymentu wykazał, że żywa kość niezwykle mocno połączyła się z płaszczyzną tytanową komory, której nie sposób było wyeliminować bez spolaryzowania kości. Kolejne testy ujawniły, że obszar czystego tytanu pokryty tlenkiem jest w pełni tolerowany przez kość zwierząt doświadczalnych, ale także i przez ludzi. Branemark wcale nie był, ani pierwszym ani tym bardziej jedynym, który implantował metal do kości. Znakomitość jego osiągnięcia bazowała głównie na tym, że potrafił on trafnie wyciągać wnioski ze swoich badań, to znaczy umiał zastosować naturalny proces gojenia się tytanu z kością do wytrzymałego osadzania wszczepów zarówno stomatologicznych, jak i ortopedycznych. Mechanizm przylegania kości do metalu lekarz określił jako integrację kostną ( osseointegration), dając tym samym pełne naukowe podstawy współczesnej implantologii. System Branemarka, jest jednym z najszerzej wykorzystywanych systemów implantologicznych na świecie. Oprócz tego, jest także najpełniej udokumentowany naukowo i jako pierwszy został on również uznany przez Amerykańskie Towarzystwo Stomatologiczne ( American Dental Association ). W równym stopniu Polscy stomatolodzy mieli swój udział w rozwijaniu się współczesnej implantologii. W 1975 roku Rusiniak rozpowszechniła drukiem rezultaty swojego wcześniejszego studium z wykorzystaniem endodontycznych, śródkostnych ćwieków stabilizujących, pomagających w umocnieniu zębów naturalnych. Ćwieki tego typu przechodząc przez przewód korzeniowy kości, przesuwają oś obrotu zęba w jej głąb, normalizując skutkiem tego położenie tego zęba. Biorąc pod uwagę fakt, że implant jest w zupełności śródtkankowy i nie styka się z warunkami panującymi w jamie ustnej, jego akceptacja przez ustrój jest na ogół właściwa. I tak, Ruśniak odnotowała także, że zanik kości zębodołu odbywa się wolniej przy zębach z implantami, aniżeli przy sąsiadujących.

Lekarze Spiechowicz i Rusiniak, w połowie lat osiemdziesiątych minionego wieku, aplikowali w razie braku pojedynczych zębów odbudowy protetyczne bazujące na implantach hydroksyapatytowych z Fralitu, tak zwane wszczepy z Tybingi. Jednakże przez względy ekonomiczne badań nie udało się niestety doprowadzić do końca, przez co niemożliwa była ich publikacja. Także polski lekarz stomatolog działający w Palermo, Tomasz Grotowski przysłużył się upowszechnianiu w naszym kraju koncepcji leczenia i rehabilitacji protetycznej przy wykorzystaniu implantów. Raczej negatywnie oceniał on integrację kostną profesora Branemarka, uznając za „ojca” dzisiejszej implantologii włoskiego lekarza dentystę M. Formigginiego, który rozpowszechnił drukiem w roku 1947 pracę dotyczącą własnej praktyki z wykorzystaniem wszczepów w kształcie śruby. Opierając się na własnych doświadczeniach sygnalizuje, „ że sukces leczenia implantologicznego zależy w dużej mierze od właściwie wykonanego uzupełnienia protetycznego”. Natomiast w roku 1992, Arentowicz z Kliniki Chirurgii Szczękowo-Twarzowej w Szczecinie wydał ciekawą pracę, bazującą na obszernym materiale klinicznym, zawierającą co najmniej 500 wszczepów blaszkowych, cylindrycznych oraz śrubowych. Tekst , jak też analiza odnosiły się jedynie do części postępowania chirurgicznego. Satysfakcjonujące rezultaty leczenia stanowiły od 97,4% dla wszczepów blaszkowych do niemalże 93% dla wszczepów cylindrycznych. Zaś w roku 1995 profesor Majewski mieszkający w Krakowie, wydał zbiór artykułów poświęconych implantologii stomatologicznej. Mówił w nich w szczególności o perspektywach, ale także i o niebezpieczeństwie współczesnej implantologii, zwracając uwagę na fakt, że „ implantologia jest pewną dodatkową alternatywą współczesnego lecznictwa stomatologiczno – protetycznego, i w żadnym zaś przypadku nie można go zastąpić”. Ostrzega zarazem przed lekkomyślnym wyrywaniem własnych zębów, o które, zdaniem osób niekompetentnych, nie powinno się pielęgnować, w wypadku kiedy można je usunąć i umieścić nowe, bazujące na implantach. Profesor Majewski zauważył, że w rzeczywistości nie udało się jeszcze stworzyć bezbłędnego wszczepu, który mógłby być aplikowany z dobrym skutkiem we wszystkich przypadkach. To od wiedzy oraz doświadczenia lekarza zależy wybór odpowiedniego rodzaju wszczepu, najbardziej przydatnego dla danego pacjenta. Aktualnie niemalże we wszystkich klinikach akademickich w Polsce realizowane są, czy też rozpoczęte postępowania stawiające sobie za cel zastosowanie implantów jako filarów protetycznych. W równym stopniu w licznych prywatnych placówkach lecznictwa stomatologicznego wszczepy pozostają metodą z wyboru rehabilitacji protetycznej częściowo bądź całkowitej bezzębnej jamy ustnej. Na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat zauważyć można intensywny postęp implantologii stomatologicznej. Odnosi się to w szczególności do rozwoju sposobów leczniczych prowadzących do zmiany na lepsze warunków podłoża kostnego. W konsekwencji tych zmian, dają o sobie znać możliwości przeprowadzania leczenia implantologicznego u pacjentów, u których do tej pory było to wykluczone.

Implantologia Wrocław